X-MEN Origins: Wolverine - recenzja, GRY.Unreal-Fantasy.PL: gry PC, gry konsolowe, gry planszowe, gry karciane

Nowości

The Darkness 2 - recenzja
Komentarzy: [0], 2012-05-13 19:19:32

"Wydane w 2007 roku The Darkness było tytułem solidnie zaprogramowanym, grywalnym, ale całkowicie zapomnianym pod natłokiem bardziej „medialnych” konkurentów. Wymusiło to na wydawcy zastosowanie odmiennej strategii w odniesieniu do sequela. Premiera w okresie ogórkowym, czyli ... (Czytaj więcej)
Poprzednie artykuły:
» Władca Pierścieni: Wojna na Północy - ... (1)
» Batman Arkham City - recenzja (0)
» Skyrim - recenzja (1)
» Orcs Must Die! - recenzja (0)
» Deus Ex: Bunt Ludzkości - recenzja (2)
» Killing Floor - recenzja (1)
» World of Warcraft Cataclysm - recenzja (2)
» The Secret of Monkey Island: Special ... (0)
» S.T.A.L.K.E.R.: Zew Prypeci - recenzja (3)
» Aktualizacja Wieloświata (3)

Artykuły

Ostatnio komentowane:
» Killing Floor (1)
» Władca Pierścieni: Wojna na Północy (1)
» Skyrim (1)
» Deus Ex: Bunt Ludzkości (2)
» World of Warcraft - Cataclysm (2)
» S.T.A.L.K.E.R.: Zew Prypeci (3)
» Speedway Liga (1)
» Call of Duty: Modern Warfare 2 (2)
» Solucja (1)
» Recenzja (1)
Najczęściej komentowane:
» Yucatan (22)
» Arkham Horror - Curse of the dark ... (13)
» F.E.A.R. 2: Project Origin (12)
» Call of Juarez: Bound In Blood (12)
» Wiedźmin (10)
» Mass Effect (8)
» Hannibal Barkas (8)
» Dead Space (7)
» Arkham Horror (7)
» GTA IV (6)
Najpopularniejsze:
» Solucja (29232)
» Artefakty (25962)
» Na sygnale (24354)
» Solucja (19237)
» Artefakty (17241)
» Solucja (13041)
» Yucatan (11758)
» NPC (10699)
» Symulator Farmy (10424)
» Download (9883)

Więcej

Forum

Ostatnie tematy:

Losowe

Deus Ex: Bunt Ludzkości - recenzja
Komentarzy: [2], 2011-09-18 21:57:02

"Około jedenastu lat minęło od czasu, kiedy niektórzy z nas mieli okazję po raz pierwszy sięgnąć po grę spod znaku Deus Ex. To właśnie w 2000 roku światło dzienne ujrzał pierwszy mix cRPG oraz FPS, traktujący o ciemnych stronach cyberpunkowego społeczeństwa. Wojny i spiski wielkich korporacji ... (Czytaj więcej)
Mirror’s Edge - recenzja
Komentarzy: [0], 2009-08-19 00:26:43

"Mirror’s Edge jest całkowicie nową marką w Electronic Arts i już przed premierą zapowiedziano, że ma to być pierwszy tytuł z całego cyklu. Gra cieszyła się olbrzymim zainteresowaniem z racji nietypowego podejścia do przedmiotu. Jest to pierwsza pozycja, która łączy widok z ... (Czytaj więcej)

Arena Albionu - polski MMOPRG
Gry PC >> Recenzje >> X-MEN Origins: Wolverine

Autor: Algeroth
Data dodania: 2009-05-22 21:30:06
Wyświetleń: 5860

X-MEN Origins: Wolverine - recenzja

Uniwersum Marvela z całą pewnością jest jednym z popularniejszych i bardziej złożonych światów, na kartach komiksów. Częścią tej fikcyjnej rzeczywistości są bohaterowie spod znaku X-MEN. Powstały nie tylko niezliczone serie zeszytów przedstawiających przygody tych bohaterów, ale też książki, filmy animowane i fabularne, a ostatnio także gry komputerowe. Taką właśnie grą jest „X-MEN Origins: Wolverine”, promująca wchodzący na ekrany polskich kin film o tym samym tytule. Doświadczenie każe być podejrzliwym wobec wszystkich produkcji tego typu – najczęściej są to niestety mierne gry, mające na celu wyciągnąć dodatkowe pieniądze od wielbicieli danego filmu (do tej pory wspominam koszmarną wprost komputerową wersję „Iron Mana”). „Wolverine” jednak wydaje się wyjątkiem potwierdzającym regułę.

Fabuła

Jak już wspomniałem, gra promuje film i w warstwie fabularnej praktycznie w niczym się od niego nie różni. Opowiedziana jest tu historia Wolverine’a, jednej z najbarwniejszych postaci świata X-MENów – mutanta obdarzonego zdolnością niezwykle szybkiej i skutecznej regeneracji, a także wyposażonego w śmiercionośne szpony wykonane (zresztą jak cały jego szkielet) z niezniszczalnego adamantium. To wszystko, a także niezwykle wyczulone zmysły i zwierzęcy instynkt, czynią z niego maszynę do zabijania, której praktycznie nie da się zatrzymać. W grze uczestniczymy w wydarzeniach, które miały miejsce gdy Wolverine (lub inaczej – Logan) był członkiem specjalnego oddziału wojskowego, złożonego tylko z mutantów i później, gdy bohater przeszedł na drugą stronę barykady. Czyni to nie bez przyczyny, jednak nie chcę psuć zabawy tym, którzy nie widzieli filmu, bądź nie są zaznajomieni z komiksami. Dość powiedzieć, że dzieje się bardzo dużo, szybko i intensywnie.

Z czym to się je?

Mechanika „X-MEN Origins: Wolverine” jest oczywista i prosta aż do bólu. Cała zabawa polega na przedzieraniu się przez hordy nieustępliwych i zróżnicowanych przeciwników, przy okazji dość dokładnie ich rozkawałkowując. Rozgrywka jest jednak nieco bardziej złożona, niż mogłoby to się wydawać. Logan dysponuje bowiem bardzo szerokim wachlarzem ciosów, ruchów specjalnych i kombinacji uderzeń. Świetne jest to, że wszystkie te ciosy łączyć można z zadziwiającą łatwością i płynnością, zapewniając całe mnóstwo odmóżdżającej i odstresowującej zabawy. Każdy, kto grał kiedyś w „God of War”, wie o czym mówię – tu także serie ciosów (różnych!) mogą ciągnąć się długo i nigdy się nie nudzą. Poza ruchami ofensywnymi i defensywnymi, nasz bohater potrafi też wspinać się po linach, biegać, skakać, wchodzić po niektórych ścianach (wbijając w nie szpony) i wykonywać przeróżne akrobacje, pozwalające nieraz uniknąć ostrzału wroga. Gra bowiem nie składa się tylko z walki, lecz także z wstawek zręcznościowych (znaleźć drogę z jednego końca planszy, na drugi etc.)


Jeszcze słowo o wrogach. Jest ich naprawdę mnóstwo, a developerzy (zresztą znane z takich hitów jak seria „Hexen", czy „Soldier of Fortune” studio Raven Software) postarali się, by walki w grze nie były nudne – szeroki wachlarz przeciwników wprost zachwyca. Każdy z nich ma właściwe sobie mocne i słabe strony i z każdym trzeba walczyć inaczej. Z racji tego, że Wolverine’a łatwo zabić nie jest (wszystkie rany błyskawicznie się na nim goją), nieraz jesteśmy wprost zalewani falą wrogów, co sprawia niesamowitą radochę (szczególnie, gdy, przy akompaniamencie krzyków i jęków, wyprawiamy ich wszystkich na tamten świat).

Wspomnieć jeszcze trzeba o systemie rozwoju Logana. Za wszystkie osiągnięcia otrzymuje punkty doświadczenia, które wydawać można na zwiększenie jego zdrowia lub zadawanych obrażeń, czy przyśpieszenie zbierania punktów szału (które pozwalają nam korzystać z ruchów specjalnych). Ponadto w czasie gry można jeszcze znaleźć różne power-upy, które modyfikują podstawowe parametry bohatera niezależnie od punktów doświadczenia, a także mutageny, które dodają nowe zdolności etc. Na dodatek im częściej walczymy z danym typem przeciwnika, tym skuteczniejszy w starciu z nim staje się Logan. Cały system jest bardzo fajnie przemyślany i wyważony – odpowiednio rozdysponowane punkty i dodatki pozwalają stworzyć postać o różnorodnych charakterystykach (stawiającą na szybkość, siłę, lub uśrednioną). Wpływa to też na poziom trudności rozgrywki: parcie do przodu stanowi wyzwanie, jednak nie ma raczej momentów takiego zacięcia, które zniechęcałyby do dalszej gry. 

Oprawa

Gry tworzone równocześnie na komputery i konsole (a tak jest w przypadku „X-MEN Origins”) często cierpią z powodu dostosowania ich oprawy audiowizualnej do możliwości najsłabszej platformy, którą rzadko jest pecet. Na szczęście w tym przypadku tak nie jest – gra oparta jest na silniku Unreal Engine 3 i wygląda naprawdę dobrze. Grafika zachwyca mnogością szczegółów, płynnością i różnymi smaczkami (jak na przykład zarastające w czasie rzeczywistym rany Wolverine’a, jego tryb wyostrzonych zmysłów, czy latające na wszystkie strony kończyny i fontanny krwi przeciwników). Nie brak tu ani otwartych przestrzeni, ani skomplikowanych architektonicznie wnętrz budynków. Na szczególną pochwałę zasługują modele postaci i nałożone na nie tekstury, zaś animacje są po prostu wzorowe. Zachwyca płynność i różnorodność ruchów naszego bohatera. Tereny, które zwiedzamy są zróżnicowane i dopracowane w najdrobniejszych szczegółach – czy jest to afrykańska dżungla, tajne laboratorium, czy baza wojskowa. Jedyną rzeczą, która nieco tu irytuje, jest kiepski system wykrywania kolizji – czasem zdarza się wejść na niewidzialną ścianę, lub wtopić się w tę widzialną. Poza tym jednak oprawa graficzna to prawdziwy majstersztyk. Na uwagę zasługują też przerywniki filmowe, bardzo umiejętnie wmontowane w grę i świetnie wyreżyserowane (są to po prostu wyrenderowane sceny z filmu).



Dźwiękowej stronie tej produkcji także nie można absolutnie niczego zarzucić. Odgłosy walki, komunikaty radiowe naszych przeciwników, ich jęki, krzyki i charkoty (tych jest najwięcej) brzmią bardzo wiarygodnie i dodają tej grze klimatu dzikiej, brutalnej siły, którą przecież jest Wolverine. Muzyka też spełnia swoje zadanie – w odpowiednich momentach pojawia się, by zbudować napięcie, czasem zanika, a czasem pozostaje na granicy słyszalności. Dodatkową atrakcją są kwestie Logana, które wypowiada po efektowniejszych potyczkach, lub po walkach z bossami (bo tych też, oczywiście, nie mogło zabraknąć). Charakteryzują się tym samym czarnym humorem, który można było znaleźć w powiedzonkach Caleba z „Blood”, czy Duke’a z „Duke Nukem 3D”. Na szczęście polski dystrybutor, Licomp Empik Multimedia, nie wpadł na pomysł przetłumaczenia gry. Raz, że nie ma tu w zasadzie czego tłumaczyć, a dwa, że zabiłoby to zapewne cały klimat.

Ale my go kilim, czy nie kilim?

No właśnie, co można więcej powiedzieć o tej grze? Jaki jest ostateczny werdykt? „X-MEN Origins: Wolverine” to gra diabelnie grywalna i świetnie wykonana. Doprawdy, trudno się doszukać jakiejkolwiek skazy w tej produkcji, wszystko jest dopracowane, jakby było odlane z adamantium. Raven Software pokazało klasę i stworzyło prawdziwe wirtualne widowisko. Developerzy udowodnili, że można stworzyć multiplatformową grę, która trzyma poziom, a nawet wyróżnia się na tle innych. Nie pozostaje nic innego, jak tylko odwołać się do swoich najbardziej zwierzęcych instynktów i ruszyć do boju!

Ocena: 9/10



Podobne artykuły:

» World of Warcraft - Cataclysm
» Speedway Liga
» Tension
» S.T.A.L.K.E.R: Clear Sky
» GTA IV



Mamy 6 zapisanych komentarzy.

"Am gonna rip you off!", 2009-05-22 21:40:26
Uwielbiam momenty, jak wyciąga pazurzyska. Opening gry mocarny, momenty slow-mo dodają smaczku. I fakt, bardzo, bardzo filmowo.

hmm, 2009-05-23 16:27:06
Mi osobiście ta fimowość bardzo odpowiada - akcja dzięki temu jest ciągła i ma się faktyczne wrażenie zanurzenia w niej. Poza tym, co tu kryć, to jest cholernie efektowne. Pokazane na filmikach sceny z helikopterem i ghostem, to tylko przedsmak reszty filmików. W tej chwili przechodzę tę gierkę jeszcze raz - na hard :P Dopiero teraz zabawa się zaczęła na ostro!

Re: hmm, Algeroth, 2009-05-23 23:00:52
Algeroth napisał/a: "Mi osobiście ta fimowość bardzo odpowiada"

Same here. Ja w ogóle mam wrażenie, że wraz z nastaniem możliwości generowania fotorealistycznych grafik w grach 3D, coraz więcej produkcji będzie "interaktywnymi filmami". I te czasy zbliżają się; już teraz do pisania scenariuszy niektórych gier zatrudnia się profesjonalnych pisarzy (Half-Life 2) i promuje się je na billboardach i w TV (Left 4 Dead).

BTW: Jeśli ktoś nie zna AVGN'a, to ostatnio on również wziął na warsztat gry z uniwersum X-MEN. Check http://www.gametrailers.com/player/48906.html?type=flv" target="_blank">here!

_mARIAN


Odpowiedz

Niezły Wolverine, 2009-05-24 20:58:26
Skończyłem przed godzinką całą gre.Wrażenia miażdzące,przez 3 dni grania ani troche sie nie nudziłem,ciągła akcja,wysokiej jakości oprawa audio/video,"filmowość" i fenomenalny system walki to atuty tej świetnej produkcji.Grze zarzuce tylko to że jest jednak troche zbyt krótka.Polecam,gra roku 2009.!!!

..., 2009-05-24 21:02:34
No grą roku bym jeszcze Wolverine'a nie okrzykiwał - rok się jeszcze nie skończył. Tym niemniej produkcja świetna!

Re: Niezły Wolverine, _mARIAN, 2009-05-24 21:36:31
_mARIAN napisał/a: "gra roku 2009.!!!"
Modern Warfare 2 i Call of Pripyat w drodze! ;)

[1]   



Dodaj komentarz, jako użytkownik niezarejestrowany!

Autor:
E-mail(*):
Temat:
Treść:
Stolica Polski?:
* Podaj, jeśli chcesz być powiadomiony o odpowiedzi na Twój komentarz

Polecamy

Saarl deviantART - sztuka, malarstwo, digitalart
Saarl DeviantART

Główne Menu

» Strona Główna
» Redakcja
» Kontakt
» Współpraca
» Patronaty
» Reklama
» Partnerzy
» Linki
» Forum
» Kanał RSS

Menu sekcji Gier


Baldur's Gate
  » Download
  » Screeny

Baldur's Gate 2
  » Artefakty
  » Chowańce
  » Ciekawostki
  » Download
  » NPC
  » Przeciwnicy
  » Recenzja
  » Screeny
  » Solucja
  » Twierdze

Tron Bhaala
  » Artefakty
  » Ciekawostki
  » Download
  » NPC
  » Solucja

Icewind Dale
  » Artefakty
  » Solucja
  » Soundtrack

Wspólne
  » Błyskotki
  » Charaktery

Torment
  » Bezimienny
  » NPC
  » Solucja
  » Wieloświat

Gry PC
  » Betatesty
  » Recenzje

Karcianki
  » Recenzje

Planszówki
  » Recenzje

Gry konsolowe
  » Recenzje

Logowanie

Czym jest system i dlaczego warto założyć w nim konto?

Nie masz konta? Zarejestruj się!

ID
Hasło
Zapomniałeś hasła? Kliknij tutaj!

Blogi

» KONY Che Guevarą roku 2012 (5)
» Różności i próżności (8)
» Zgubiłem Oscara (3)
» Mój filmowy 2011 (8)
» Odcinek po-świąteczny (4)
» Mój Mały Projekt (3)
» Lato z książką, czyli co ... (6)
» Lato z książką, czyli co ... (5)

Więcej

Galerie

Ranking galerii:


Diamencik (6)
2. Kontrola (5.75)
3. Jalathion (5.75)
4. Smok drzewny (5.73)
5. katedra (5.73)

Więcej


Galerie:


kierunki (0)

» Za ciemno (0)
» Żelazko (5)
» Wiosło (2)
» Wiosło (15)

Więcej

Ranking stron

1. sesje RPG - forum
2. Ostatni Bastion
3. moja galeria po prostu
4. P.O.G.R.O.M.
5. Samookaleczenia

Więcej

KELTHUZZAR - epic slavic metal
KARTY PLASTIKOWE, kapitalizm - ayn rand, psycholog łódź, nauka jazdy łódź, ochrona przeciwpożarowa Bielsko-Biała, ochrona przeciwpożarowa Bielsko-Biała, diablo 3 download, gołębie pocztowe, gry komputerowe, meble systemowe, meble do pokoju, dentysta Szczecin,